Geniusz który zbankrutował czyli odwiedziny w Domu Rembrandta.

Rembrandt Harmenszoon van Rijn.

Dom który kupił będąc u szczytu sławy, stał się obecnie muzeum poświęconym jego życiu i twórczości.

W czasach kiedy go wzniesiono uchodził za budynek wielki, wystawny, z bardzo szeroką fasadą – był bardzo drogi w utrzymaniu gdyż w tamtych czasach podatek płacono od szerokości budynku (Stąd tyle bardzo wąskich kamieniczek w Holenderskich miastach)img_2742

Rembrandt kupił go na kredyt, niestety pomimo iż był znanym i cenionym artystą, udzielał nauk kilku uczniom na raz za które pobierał spore wynagrodzenie to nie dał rady go spłacić i ostatnie lata życia spędził w innym domu, a ten budynek oraz wiele jego obrazów został zlicytowany. Niestety kredyty hipoteczne potrafią wykończyć nawet największych tego świata…

Zwiedzanie zaczynamy od kuchni… gdzie dowiadujemy się kilku ciekawostek na temat życia w tamtych czasach. Tak, tak dobrze widzisz jego dom miał między innymi pompę wody… standard bardzo wysoki nawet jak na Holenderski Złoty Wiek. Swoją drogą takie domy stawiali również bardzo bogaci kupcy (ale bez kredytów) img_2710

Przemieszczając się po domu możemy zwrócić też uwagę na to, że Holendrzy do wysokich nie należeli, no i spali na półsiedząco… dla zdrowia. Fajny patent na zabudowane łóżka, w dzień nie trzeba ścielić, zamykasz szafę i cześć, w nocy cieplej bo mniej powietrza do ogrzania, ściany dają dodatkową izolację. Nam się podobało.

Rozmach z którym malował przekładał również na życie codzienne,  sprowadzał wiele eksponatów, trofeów, przedmiotów codziennego użytku i broni białej z całego ówczesnego świata. Wypchany krokodyl? Proszę bardzo! Popiersia, czaski, kły? Czemu nie! Rembrandt dbał o to żeby otaczać się inspirującymi przedmiotami, co również pochłaniało znaczne sumy pieniędzy.

Jego uczniowie mieli do dyspozycji fajną pracownię. Można powiedzieć że to był swojego rodzaju „open space” gdyż uczniowie byli oddzieleni od siebie cienkimi przegrodami.img_2728

Zwróć uwagę na biały materiał który robił za pewnego rodzaju blendę, odbijającą światło w kierunku pulpitu na którym pracował mistrz.

W pracowni widać było, że starannie przygotowywał się do pracy a doskonałe dzieła nie powstawały „na kolanie”

Wszystko miało swoje miejsce i funkcję. Dom był też dobrze ogrzewany co podnosiło komfort pracy.

Tego dnia zobaczyliśmy po raz pierwszy niesamowite ryciny i szkice, które wyszły spod jego ręki i szczerze mówiąc zrobiły na nas największe wrażenie. Coś niesamowitego. Wiadomo, w szkole, telewizji itd. wszyscy opowiadali jakie to Rembrandt malował wspaniałe obrazy olejne itd… Na monitorze też coś tam da się zobaczyć ale to co zobaczyliśmy na żywo w temacie rysunku. Bajka. Trudno to opisać.

img_2735

img_2737

Dość przystępnie jest też przedstawiony sposób w jaki otrzymywał poszczególne barwy. Trzeba pamiętać w jakich czasach tworzył, nie było syntetycznych barwników i całego przemysłu chemicznego który teraz ułatwia nam życie, wszystkie farby robił na miejscu.img_2733

Bez względu na to czy za życia miał szczęście do pieniędzy czy nie historia oceniła go jednoznacznie… Nie ma wątpliwości, że gościliśmy w domu jednego z największy artystów jakich nosiła ziemia.

Pokazaliśmy Ci kawałek domu Rembrandta, resztę musisz zobaczyć sam. Po prostu nie chcemy Wam psuć zabawy a jedynie podpowiedzieć, że warto, bo historie które skrótowo poznajemy w szkole czy telewizji nijak mają się do tego co poczujesz będąc w takim miejscu…

Adres:
Museum Het Rembrandthuis
Jodenbreestraat 4
1011 NK Amsterdam

Muzeum honoruje Museumkaart (wejście gratis)

Pozdrawiamy

Dagmara i Tomasz

Opublikowane przez Pozdrowienia z podróży

***** ***

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: