Featured

Koronawirus. Maski na twarz. SARS-CoV-2 wywołuje COVID-19

Maski ochronne rozeszły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki, ale czy każdy wie jak ich używać? Tak na serio, nie dla lansu. Maski mogą pomóc… ale nie muszą.

  • Przed dotknięciem maski umyj ręce wodą z mydłem lub odkażalnikiem do rąk. Jak masz brudne ręce z bakteriami i wymacasz maskę to później będziesz to wdychać.
  • Weź maskę i sprawdź, czy nie ma dziur – chyba logiczne ale warto pamiętać.
  • Upewnij się, że właściwa strona maski jest skierowana na zewnątrz.
  • Umieść maskę na twarzy i ściśnij metalowy pasek lub sztywną krawędź maski, aby dopasowała się do kształtu nosa. Maska musi przylegać.
  • Pociągnij dół maski, aby zakryła usta i podbródek.
  • Po użyciu zdejmij maskę: usuń gumkę z tyłu uszu, jednocześnie trzymając maskę z dala od twarzy i ubrania, aby uniknąć dotykania zanieczyszczonej strony maski.
  • Wyrzuć maskę do zamkniętego pojemnika natychmiast po użyciu.
  • Umyj ręce po dotknięciu lub wyrzuceniu maski – jeżeli nie masz w danym momencie dostępu do wody i mydła postaraj się użyć ściereczki do rąk na bazie alkoholu.

Najskuteczniejszym sposobem ochrony przed Koronawirusem SARS-CoV-2 wywołującym COVID-19 jest częste mycie rąk, unikaj dotykania rękami twarzy (nosa i ust) uczul na to swoje dziecko. Unikaj ludzi którzy kichają i kaszlą.

Jeżeli nie musisz korzystać z transportu zbiorowego to tego nie rób. Wybierz samochód.

VW Beetle 1973

Spotkałem go na ulicy… Volkswagen Beetle / Garbus z 1973 roku. Garbus był najdłużej i najliczniej produkowanym modelem samochodu w historii motoryzacji. Na zdjęciu VW 1303 Super Beetle.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Recenzja fotoobrazu Saal Digital

Jest to moje pierwsze spotkanie z fotoobrazem z Saal Digital, jak się okazuje bardzo przyjemne. Tym razem do testu wybrałem zdjęcie którego autorem jest ktoś inny… Jest to po prostu nasze zdjęcie ślubne. Wybrałem „Gallery Print 20×30 matowy” + zawieszka aluminiowa. Razem z żoną wybraliśmy czarnobiałe zdjęcie które będzie wisiało w sypialni.

O programie Saal Digital do tworzenia i edycji fotoksiążek oraz zamawiania ich produktów pisałem już przy okazji poprzedniej recenzji (fotozeszytu) W mojej ocenie nic się nie zmieniło. Program jest świetny, intuicyjny i prosty w obsłudze.

Paczka dotarła bardzo szybko… chyba po 5-7 dniach była na miejscu i czekała na mnie przez dłuższy czas u naszych sąsiadów z salonu fryzjerskiego (serdeczne dzięki dla ekipy Atelier Łódź)

W tym temacie podziwiam szybkość obsługi ponieważ wszystko jest produkowane i dostarczane z Niemiec.

Na filmie widać w jaki sposób wszystko jest zapakowane. Perfekt.

Co do samego obrazu… jest taki jak powinien być. Jest to idealna pamiątka ślubna.

Kontrasty, skala szarości i ostrość jest na wyśmienitym poziomie. Prawidłowo odwzorowana z pliku przygotowanego przez autora zdjęcia.

Aluminiowa zawieszka która jest z tyłu zdjęcia wymagała dopłaty ale wydaje się być to uzasadnione ponieważ mocno podnosi estetykę instalacji, zdjęcie „odstaje” od ściany – jakby lewituje.

Całość, na żywo sprawia świetne wrażenie.

Tanio nie jest jak na Polskie realia płacowe ale na pewno każdy z nas ma w pamięci ważne chwile które warto uczcić wyjątkowym wydrukiem… w końcu może on przetrwać w rodzinie przez dziesiątki lat, a takie rzeczy są bezcenne.

Szczerze polecam.

P.S.

Następnym razem napewno wybiorę zdjęcie kolorowe, żeby sprawdzić oddanie barw.

Chiński Nowy Rok – rok psa.

Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć wykonanych podczas pokazu z okazji Chińskiego Nowego Roku, rok psa czas zacząć … 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zniszczony pustostan. Łódź, ul. Wigury.

Podczas jednego z moich fotospacerów po Łodzi, natnąłem się na taki oto pustostan.

Fotografie które nie zmieniły świata. Krzysztof Miller.

Muszę się Wam pochwalić, że w konkursie Gazety Wyborczej który odbył się na instagramie, #konkurskrzysztofmiller zdobyłem nagrodę i to taką która sprawiła mi dużą radość… ale i wprawiła w zadumę.

„Fotografie które nie zmieniły świata” to album wypełnionymi świetnymi zdjęciami Krzysztofa Millera, zdjęciami świata w jego najgorszym obliczu, świata wojny, bólu i zniszczenia.

Oglądając zdjęcia, przemierzamy świat, począwszy od Polski poprzez Bałkany, Afganistan po Afrykę… czas płynie, widzimy jak zmienia się moda, zwyczaje, fryzury ale świat który widział Krzysztof Miller wciąż był taki sam, brutalny, bezwzględny i okrutny. Nie ma znaczenia czy dziecko z karabinem stoi na ulicach Czeczeni czy Ugandy, to dziecko zabije lub zginie w ciągu najbliższych dni. Taki świat oglądał i utrwalał nasz niewidzialny bohater, tak bohater, w przeciwieństwie do innych albumów fotograficznych które oglądałem ten zmusił mnie do refleksji nad tym, że trzymając aparat przy oku to nawet niechcący uczestniczymy w wydarzeniach. Aparat tylko pozornie oddziela nas od wydarzeń a w zasadzie to często jest pretekstem do uczestnictwa w nich…

Nieważne jak wielką odpornością psychiczną i fizyczną dysponuje fotograf czy dziennikarz to z biegiem lat wydarzenia odciskają piętno na jego życiu. Niewiem czy świadomie czy nie ale w mojej opinii K.Miller wstąpił w pewnym sensie do armii tylko że walczył nie po jednej ze stron konfliktu ale po naszej stronie, tych u których akurat dzisiaj wojny nie ma. Dostarczał nam informacje, wiedzę, i obrazy które może i nie zmieniły świata ale zapadną nam w pamięć jako przestroga przed wojną, która nigdy się nie kończy i wciąż się toczy. Fotoreporterzy, młodzi żołnierze i niezliczona ludność cywilna płaci ogromną cenę konfliktów plemienno-politycznych.

Krzysztof Miller zapłacił swoją cenę za uczestnictwo i możliwość dokumentowania wojny, te fotografie to jego pomnik.

Polecam każdemu z Was sięgnąć po tę pozycję.

Krzysztof Miller (1962-2016) fotoreporter wojenny związany z Gazetą Wyborczą. Świadek niemal wszystkich konfliktów zbrojnych ostatniego ćwierćwiecza. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski (2014)

Recenzja fotozeszytu z firmy Saal Digital

Na wieść o tym, że będziemy mieli możliwość przetestować fotozeszyt z Saal Digital bardzo się ucieszyłem, wszak zdjęcie staje się zdjęciem dopiero po wydrukowaniu…

DLA KOGO?

Fotozeszyt może być zamiennikiem, ciężkich nieporęcznych katalogów. Np. jeżeli sprzedajesz ręcznie robioną biżuterię możesz przedstawić swoje produkty w kilku odrębnych fotozeszytach. Klienci wybierają ten który ich interesuje np. Kolczyki

Oczywiście w/w opis możemy przełożyć praktycznie na wszystkie branże kreatywne czy usługowe np. salon tatuażu lub fryzjer.

Fotozeszyt to również ciekawy pomysł na przedstawienie jakiegoś wydarzenia jak szkolny półmetek, urodziny czy urlop. Z racji swojej formy fotozeszyt ma charakter mniej oficjalny niż fotoksiążka.

APLIKACJA SAAL

Tworzenie fotozeszytu za jej pomocą to czysta przyjemność. Jest prostsza w obsłudze niż aplikacja z konkurencji co jest szczególnie ważne dla mniej wyprawionych użytkowników. Pracuje też odczuwalnie szybciej, nie zabiera niepotrzebnie zasobów.

KOLORY

Kolory na wydruku wyglądają bardzo przyjemnie a co najważniejsze są zgodne z tym co zostało wysłane (zgodne kolorami jakie widziałem podczas pracy ze zdjęciami)

Przejścia tonalne są gładkie i przyjemne dla oka.

PAPIER

Wybrałem papier najtańszy… nie jest on zły ale po palcami czuć oszczędność. Jeżeli chcecie mieć wysokiej jakości produkt musicie dopłacić do lepszych papierów („premium”)

Do użytku codziennego np. jako wsparcie sprzedaży w waszej firmie np. w salonie z ręcznie robioną biżuterią, u fryzjera czy w studio tatuażu papier zwykły będzie Ok.

DOSTAWA

Fotozeszyt po złożeniu zamówienia i opłaceniu, dobrze zapakowany i bezpieczny dotarł do moich rąk. Na bierząco mogłem śledzić status zamówienia. Koszt dostawy to 20zł

Fotozeszyt to bardzo fajny produkt. Może przydać nam się nie tylko jako album ze wspomnieniami ale również jako narzędzie pracy…

Zapraszamy na film:

Pozdrawiamy

Polska jesień.

Dla tych którzy tęsknią za kolorami Polskiej jesieni, kilka detali z otaczającej nas przyrody…k

Pozdrawiamy

Dagmara i Tomek

Amsterdam. Film poklatkowy.

Film poklatkowy przedstawiający kilka chwil w Amsterdamie.

Zapraszamy na seans.

Film został wykonany telefonem, przy użyciu statywu i „patyka” do selfi.

Filmowa wersja wpisu „Bardzo tanie parkowanie w Amsterdamie”

Filmowy spacer po Hadze. Holandia

Miłego seansu.

Interesujące budynki…